Przeczytałem bardzo interesujący wywiad z Zygmuntem Baumanem na wyborcza.pl, który kończy się słowami definiującymi również dzisiejszy internet.
“…tym, co ludzi dręczy w tej chwili najbardziej, nie jest niedostatek, ale przeciwnie – nadmiar możliwych tożsamości, sposobów życia, towarów upiększających życie. Udręka wielka, bo nic, co osiągnięte, nie zaspokaja w pełni, zawsze może być lepsze…” wyborcza.pl
Słowa o toższamości są tak prawdziwe. Tożsamości internetowych każdy ma bez liku, loginów jeszcze więcej. Wybór aplikacji, społecznościówek, portali, blogów bez liku. Bauman, mówiąc o życiu idealnie oddał nadmiarowość internetu – która jest jego cnotą, ale też i wadą.
Browse Timeline
Comments ( 4 )
Jedna z najwazniejszych zadan ukladu nerwowego czlowieka (choc nie tylko czlowieka i naczelnych) jest umiejetnosc odnajdywanie sie w srodowisku, ktore dostarcza nam nieskonczonej ilosci bodzcow wszelkiego rodzaju. To, czy bedziesz zastanawial sie nad szumem drzew czy zobaczysz zblizajacego sie drapieznika, decyduje o twoim przetrwaniu. A wiec jak bylo kiedys jest i teraz, zmienilo sie tylko troche srodowisko. Inteligentny myslacy czlowiek musi nauczyc sie korzystac z internetu tak, by zyskac informacje a nie tracic czas. Tylko Ci co nie utona i nie zostana zjedzeni przekaza swoje geny kolejnej generacji:)
Aga dobre słowa, aż je zacytuję na FB i w twitterze.
Zastanawia mnie tylko, czy ludzie sami nie zalewają się informacjami, po to aby utonąć.
Nie wiem, trzeba by sie zapytac tych, co pisza dla Pudelka, Plotek itp. Bo to sa wg mnie zasmiecacze sieci:) Dla mnie internet nie jest w stanie zastapic informacji i przyjemnosci, ktora czepie z czytania dobrych ksiazek, czyli tekstow dluzszych, przemyslanych, o czyms. Co mnie obchodzi nowa kiecka paris hilton? Bardziej mnie obchodzi w co sama mam sie ubrac! W kazdym razie uwazam, ze zadaniem wspolczesnych rodzicow jest nauczenie ich dzieci czytania ksiazek, nie blogow:) Bo inaczej utona:)
Hej! Nie zgadzam się z tym, że każdy blog to zalewisko nic nie ważnych i nie wartych przeczytania informacji. Kiedyś tak samo myślałam, że trzeba czytać książki, a nie blogi, że blogi to po prostu czysta paplanina. Tak nie jest w 100 %. Faktem faktem, że dostępność i szeroka gama wszelakiego rodzaju portali, gdzie można tworzyć blogi i publikować swoje przemyślenia ZA DARMO stwarza zagrożenie utonięcia w bezmiarze mało wartościowych blogów.
Istnie mnóstwo przewspaniałych blogów, bardzo inteligentnych ludzi, którzy mają wiele do przekazania i gdyby nie blogi, nie byli by oni w stanie dzielić tymi informacjiami na tak szeroką skalę.
Dlatego WSPÓŁCZESNY RODZIC powinien ZACHĘCAĆ swoje dzieci do czytania książek, ale również uczyć je w jaki sposób odróżnić dobry i wartościowy blog od składowiska czyichś śmieci myślowych.
Add a Comment
Additional comments powered by BackType
