Czy Twitter jest geekowym, niszowym serwisem? Taką tezę stawia Grzegorz Marczak na antyweb.pl. Być może jest w tym część prawdy, gdyż jest opanowany przez internetowych microcelebrytów, których śledzą dziesiątki tysięcy followersów.
Jednak dla firm jak najbardziej masowych, Twitter powoli staje się bardzo ciekawym narzędziem do komunikacji – konwersacji. Najlepszym tego przykładem jest ostatnia akcja Skittles. Po słowach marketing i twitter można spodziewać się naprawdę wiele – ale to co zobaczyłem przerosło moje oczekiwania. Ta akcja propocyjna to totalna konwersjacja i poddanie się konsumentom. W ramach tej akcji stronę główną zastąpiono widgetem, który komunikuje markę poprzez serwisy społecznościowe:
- strona główna to strona WIKIPEDI o skittles
- strona produktów to kolejna podstrona na wikipedii
- strona video to profil na YouTube
- strona ze zdjęciami to strona Flickr z wynikami wyszukiwania słowa skittles
- strona chatu to wyniki wyszukiwania „skittles”
- strona przyjaciół to nic innego jak strona produktu na Facebook
Więcej nie trzeba wymieniać, gdyż jest to czołówka web20, której się udało i serwisy te tworzą trzon obecnego socialnetu.
Jedyną stroną niespołecznościową jest strona kontaktu – mogli wykorzystać plaxo :)
Jak dla mnie jest to zaskakujące obnażenie się marki i poddanie się konsumentom jako tworzywa, na które mają dowolny wpływ. Doskonałość tego rozwiązania polega na tym, że wiara w siłę konwersacji z konsumentami pozwoliła zbudować taki wizerunek marki jakim widzą ją konsumenci, jak czują i prezentują ją w internecie. Bez zbędnego bełkotu, jak to cukiereczki są świetne, smaczne wielokolorowe i rozpuszczają się w ustach a nie w dłoni.
Przykład ten pokazuje, że pomimo problemów z monetyzacją społeczności, można na nich nieźle zarabiać i wykorzystywać je dowolnie do własnych celów. Wspiera to oczywiście 2 strony, marka konwersuje i jest żywa, bliska konsumentom, promocja jest tania (narzędzia są gotowe) i daje spory rozgłos. Serwisy zaś się popularyzują i wychodzą poza swoją geekowość – w tym przyypadku dotyczy to twittera. Jedyny koszt takich działań to kreatywność i koszt osoby, która ogarania puls jakim tętni obecny internet.
Czy po takich akcjach Twitter jest nadal dla geeków, moim zdaniem nie. Jest to narzędzie, które dzisiaj wpływa na puls internetu, które promieniuje na cały internet. Sam serwis pomimo małego zasięgu (6mln userów) ma większy wpływ na internet i konsumentów niż nie jeden portal
Więcej o tej akcji możecie poczytać tutaj
Browse Timeline
Comments ( 4 )
Czy Twitter jest dla Geeków? http://blog.rafaljanik.com/?p=301
This comment was originally posted on Twitter
Twitter jest bardzo dobrze znany za granicą i tam odnosi największe sukcesy. Nie wydaje mi się aby powtórzył je w Polsce.
Co do opisanej akcji, to jest ona godna pochwały i pokazuje że niektóre firmy jednak rzeczywiście wiedzą jak komunikować się z obecnymi i potencjalnymi klientami przy pomocy ogromnych możliwości jakie daje internet.
Twitter w Polsce na pewno się zadomowi. Już widzę, że coraz więcej osób z Poslki które obserwuję wykorzystują go jako podstawowe narzędzie „stausowania”. Odbija się to również na Facebooku, gdzie statusy są powtórzeniem tego co na Twitterze.
To tylko kwestia czasu.
Jakiś modny temat z tymi geek’ami:)
http://blog.sensors.pl/2009/04/28/jak-wielkim-geek%E2%80%99iem-jestes/
Moim zdaniem dla ogółu populacji jesteś geek’iem technologicznym jeśli siedzisz na Facebook’u a nie na naszej-klasie. Urok lekko niedorozwiniętego polskiego rynku:)
Add a Comment
Additional comments powered by BackType
